Wysoki, postawny mężczyzna wszedł do gospody i rozejrzał się uważnie. Gdy tylko dostrzegł siedzącego w kącie, barwnie ubranego młodzieńca natychmiast ruszył w jego stronę.
- Witaj mój panie. - powitał go ukłonem, w odpowiedzi na co otrzymał tylko skinienie głowy i pośpieszny gest, skłaniający go by usiadł obok.
- Nie mam dobrych wieści. - zaczął z wahaniem.
Antonius zacisnął wargi mocno, wpatrując się chłodnym spojrzeniem w swego sługę.
- Od wczorajszego ranka nikt jej nie widział. Wzięła klaczkę ze stajni i powiedziała karczmarzowi, że jedzie się przejechać pod mury miejskie.
- Powiedz mi coś, czego nie wiem. - przerwał mu młodzieniec. - Cokolwiek, jakiś punkt zaczepienia. Widziałeś jej pokój?
- Tak. Wygląda to, jakby faktycznie zamierzała wyjechać tylko na chwilę. Wszystkie jej rzeczy są w gospodzie. - zawahał się przez chwilę po czym dodał cicho - Będziemy potrzebowali pomocy, żeby ją odnaleźć. Lasy są duże.
Hrabia Antonius Maloi wyjął z torby podróżnej pękatą sakiewkę i podał ją towarzyszowi.
- Rozgłoś wieści, najmiemy kogoś do pomocy. Nie mamy za wiele czasu.
Hrabia Antonius Maloi wynajmie chetnych do pomocy w odnalezieniu jego narzeczonej, panienki Adrienne. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się przed Gmachem Spotkań w Minoc, o godzinie siódmej dnia 19 Miesiąca Śnieżnej zamieci.
(termin spotkania: niedziela, około godziny osiemnastej)

