Zaginiona narzeczona!

Moderator: Game Masterzy

Zaginiona narzeczona!

Postprzez tove » So lip 17, 2010 12:01 pm

Wysoki, postawny mężczyzna wszedł do gospody i rozejrzał się uważnie. Gdy tylko dostrzegł siedzącego w kącie, barwnie ubranego młodzieńca natychmiast ruszył w jego stronę.

- Witaj mój panie. - powitał go ukłonem, w odpowiedzi na co otrzymał tylko skinienie głowy i pośpieszny gest, skłaniający go by usiadł obok.
- Nie mam dobrych wieści. - zaczął z wahaniem.

Antonius zacisnął wargi mocno, wpatrując się chłodnym spojrzeniem w swego sługę.

- Od wczorajszego ranka nikt jej nie widział. Wzięła klaczkę ze stajni i powiedziała karczmarzowi, że jedzie się przejechać pod mury miejskie.
- Powiedz mi coś, czego nie wiem. - przerwał mu młodzieniec. - Cokolwiek, jakiś punkt zaczepienia. Widziałeś jej pokój?

- Tak. Wygląda to, jakby faktycznie zamierzała wyjechać tylko na chwilę. Wszystkie jej rzeczy są w gospodzie. - zawahał się przez chwilę po czym dodał cicho - Będziemy potrzebowali pomocy, żeby ją odnaleźć. Lasy są duże.

Hrabia Antonius Maloi wyjął z torby podróżnej pękatą sakiewkę i podał ją towarzyszowi.
- Rozgłoś wieści, najmiemy kogoś do pomocy. Nie mamy za wiele czasu.



Hrabia Antonius Maloi wynajmie chetnych do pomocy w odnalezieniu jego narzeczonej, panienki Adrienne. Spotkanie w tej sprawie odbędzie się przed Gmachem Spotkań w Minoc, o godzinie siódmej dnia 19 Miesiąca Śnieżnej zamieci.

(termin spotkania: niedziela, około godziny osiemnastej)
Avatar użytkownika
tove
Game Master
Game Master
 
Posty: 33
Dołączył(a): Pn mar 30, 2009 4:02 pm

Zgubione i znalezione

Postprzez tove » Pn lip 19, 2010 2:34 pm

Upinając starannie szpilkami fałdy materiału krawcowa zagadnęła siedzącą przy stole obok młodą dziewczynę, nawijającą barwioną przędzę na drewniany motek.

- Słyszałaś o tej panience, która mieszkała tutaj niedaleko, w tej gospodzie "Pod Murem"?
- Tej co zaginęła i szukał jej narzeczony? - jasnowłosa zerknęła na nią pytająco.
- Tej samej... - przytaknęła. - Ponoć to wcale nie był jej narzeczony, tylko zwykły złodziej, co ją chciał z magicznej księgi okraść, co miała od swego ojca. Dopaść zanim pełnię mocy osiągnęła i zabrać książkę z zaklęciami.

Przypinając ostrożnie koronkę kobieta dodała podekscytowanym głosem:
- Dziwne rzeczy opowiadali podróżni wczoraj w gospodzie. Że to czarodziejka była, i że szukając jej przez trzy przejścia magiczne przejść musieli, zagadkę rozwiązać, jedną demonicę przekupić, inną pokonać, i dopiero panienkę Adrienne spotkali.

- I wróciła do narzeczonego? - zapytała ją jej rozmówczyni, wyraźnie zdezorientowana.
- Toż mówiłam Ci, że to nie był jej narzeczony! - prychnęła cicho. - Ale z tego co opowiadali, "narzeczony" jak mu przekazali wiadomości od niej, zwiewał aż się kurzyło.. aż rachunku zapomniał zapłacić.
- Tak czy inaczej - dodała po chwili, wzdychając z wyraźnym żalem - Niektórzy to mają życie.. nie to co my tutaj.. - rozmarzyła się i zamilknęła zupełnie, pogrążając się w rozmyślaniach.

Jasnowłosa bez słowa przesunęła palcami po delikatnych pasmach szmaragdowej przędzy, nie mogąc uwierzyć w to, że jej przyjaciółka przedkładałaby spotkania z demonami nad to, co je otaczało. Spokój i bezpieczeństwo małego krawieckiego warsztatu.
Avatar użytkownika
tove
Game Master
Game Master
 
Posty: 33
Dołączył(a): Pn mar 30, 2009 4:02 pm


Powrót do Wieści

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron