Rozdział I - Moc kryształu.

Podania o konto inaczej.

 

Kandydatów na nasz serwer jest wielu, lecz tylko nieliczni są w stanie przetrwać kryteria, ale nawet Ci, którzy otrzymali konto nie zapadli w pamięć tak dobrze jak autorzy, których fragmenty podań cytujemy poniżej.


Świst strzały głośny niczym ryk demona dobiegł mych uszu. Pędziłem co sił w gęstwinie, by skryć się przed mym wrogiem.
Czułem jak wiatr wysusza mój oddech coraz szybszy i szybszy. Zmęczenie przyszło nagle niczym zaczajony zabójca - opadłem z sił. Dysząc ciężko schroniłem się w najbliższej jaskini. Powoli moje zmysły poddały się bólowi płynącemu od mej zranionej łapy. Zacząłem ją lizać czując specyficzny słodko-gorzki smak mej krwi pomieszanej z ziemią. Nagle poczułem jak bolą mnie mięśnie, jak bardzo jestem głodny i zmęczony...
Otworzyłem ślepia a nade mną stałeś Ty...
Co stanie się dalej... - myślałem. 
Cóż zrobi owa istota widząc poważnie rannego wilka. Czekałem spokojnie na to, co miało za chwilę nadejść.
Co się dalej działo?

witam nie lubie opowiadan ,wiec nie sciemniam... bardzo chciałbym znowu wrucuc do gry w uo prosze o rozpatrzenie pozytywne ..

Historyjka:
Rozglądasz się uważnie dostrzegając subtelne ślady obecności wrogów. Bierzesz głęboki wdech, wyczuwając zapachy niewidocznych z tej odległości ostrzy. Ale Ty wiesz, że są blisko. Znasz doskonale zapach stali, który drażni Twoje zmysły, wysusza gardło i sprawia, że napinasz mięśnie w całym ciele. Szelest. Krótki, cichy szelest, zbyt cichy i zbyt szybki, by mogło spowodować go zwierzę - nawet wytrawny łowca. Spluwasz z odrazą, by pozbyć się wrażenia smaku stali w wyschniętym gardle. Wznosisz lekko do góry swój zdobiony magicznymi znakami, drewniany kij a wtedy zza drzewa...

Wyłania się dwóch zamaskowanych osobników którzy zmierzają w moją stronę, patrząc w ich oczy w ułamku chwili dostrzegłem iż brak w nich człowieczeństwa oraz poczucia własnej wartośći, postanowiłem więc się brońić ,gdyż tylko to mi pozostało, gdy bardzo szybko podbiegli do mnie owe człeki jeden z nich zamachnoł miecz w mą stronę chcąc skrócić mnie o głowę, zrobiłem szybki unik i pchnołem kij w jego strone uderzywszy go w brzuch powalając na tym samym na ziemię, gdy nagle ów drugi człek zrobił podobny atak co poprzedni ,natychmiast wyjołem mój sztylet z pochwy i dzgnołem go w twarz, w tym momencie chyba zorientowali się że nie będzie im łatwo mnie pokonąc, osobnik podniósł się i wrzasnął cos lecz nie zrozumiałem go ponieważ miał na sobie dziwną maskę przypominającą twarz orka po czym zaczoł się wycofywać, zraniony w twarz bandyta wrzeszczał ze złośći i skoczył w moją stronę chcąc zadać mi cios od góry w głowę, na co odpowiedziałem szybkim atakiem w tłowie, byłem pierwszy - sztylet utkwił w nim a miecz wypadł mu za plecy, spojarzałem w oczy tamtemu człowiekowi i odeszłem spoglądając na niego czy nie chce popełnić drugiego błedu....

Historyjka 2
- Czy ty wiesz z kim rozmawiasz?! - huknął bogato odziany mężczyzna. Przyozdobiony złotymi pierścieniami i bransoletą z szafiru.
- Wiem z kim rozmawiam, z wieśniakiem ! Co myśli, że ja nie słyszę, gdy się do mnie mówi normalnie i spokojnie. Nie trzeba się wydzierać: Bankier ! A dzień dobry? A proszę? - głośno wyrzucał z ust słowa wyraźnie zdenerwowany bankier.

Widzisz jak kupiec zaciska pięści a kostki na jego dłoniach czerwienieją co wyraźnie kontrastuje ze złotem jego pierścieni. Cała złość drzemiąca w nim zaczyna wydobywać się na zewnątrz co widać bardzo wyraźnie w jego twarzy.
Popamiętasz mnie ty trolloczy pomiocie ! Już ja Cię urządzę, doniosę na Ciebie władzom miasta ! Ty nie wiesz kim ja jestem !
I co mogę zrobić, kto to słyszał, żeby pracownik... i to w stolicy ! śmiał się tak odzywać ! - ciągnie swoją przemowę kupiec, by po chwili zacząć się rozglądać po zebranych. Jego przymrużone z wściekłości oczy spotykają się z Twoimi.

Opisz jak wyglądasz, jaki masz wyraz twarzy i co robisz widząc, że wyraźnie oczekuje reakcji z Twojej strony.

wygladam spokojnie, opanowny wyraz twarzy pewny siebie patrzac sie na ''''wiesniaka'''' prowokujacym zwrokiem chcac pobudzij w nim jeszcze wiecej agresji stoje nieruchomo wiedzac ze kolo zara wybuchnie, po chiwli moja toria potwierdzila sie i facet wybuchnal niewiedzac co zrobic, zamachnal sie w moja strone, chcac mnie uderzyc naszczescie nie trafil, bokserem to on nie byl, po chwili zostal skuty przez ochroniarzy i wywyieziony do wariatkowa z powodu braku rownowagi psychicznej, jego majatek zostal przeznaczony na cele dobroczynne a ja dostalem awans ;]

Jaka książka ( książki ) literatury fantasy zapisały się w Twojej pamięci najlepiej i dlaczego?

Chyba nieczytałem żadnej.(nie rozumiem pytania)

Orcza rzyć! Czy zawsze na mnie musi coś takiego trafić? Chciałem z kimś porozmawiać a na tym piaszczystym terenie ani żywego ducha! Jestem głodny ale ludzkich szczątków jeść również nie zamierzam - marudził krasnolud rozglądając się po okolicy, gdzie leżał stos na wpół zgniłych ludzkich ciał. Niech no tylko spotkam sprawców tego widowiska ! Posmakują mojego topora jeszcze dzisiaj...Po tych śladach dotrę do tych śmierdzących bandytów. To pewnie ludzie...któż inny potraktowałby tak własną rasę!
Krasnolud marudząc dalej pod nosem, ruszył śladem napastników dzierżąc pewnie w dłoni swój solidny topór...
Dotarł do ich kryjówki w lesie. W oczach miał żadze mordu.Pochwycił mocno swój topur i ruszył na zabójców ludzi. (sory ze nie dokoń cze ale mama ściga PRZEPRASZAM)

Opisz swoje doświadczenia związane z grami MMORPG czy RPG.
Grałem w Tibie i miałem tam około 57 lvl w świecie Nebula (...)

Opisz swoje doświadczenia związane z grami MMORPG czy RPG.
jestem jednym z najleprzych i uczących się jak funkcjonuje gra poprostu takie gry to moje życie

Jaka książka ( książki ) literatury fantasy zapisały się w Twojej pamięci najlepiej i dlaczego?

 harry potter ponieważ to taki shit że po dwóch kartkach chciałem spalić tą książke. przepraszam za błędy ale klawiatura przycina. 

1. Jaka książka ( książki ) literatury fantasy zapisały się w Twojej pamięci najlepiej i dlaczego?

nie chce mi się czytać książek wole pograć w UO

Płynęłam z myślami przodków przez stulecia pełne wydarzeń. Zamykałam oczy, gdy świat rodził się od nowa, wciąż te same błędy popełniając - dając tylko ludziom władzę. Aż narodził się taki czas w którym pragnienie zrodziło czyn - I powstał Elf w szumie drzew i pieśni wiatru. I powstał krasnolud - w gromie burzy i stali żaru. I powstał Valheru - potomek Bogów, w ciszy smoczych myśli i jasności gwiazd. I powstał Mroczny Valheru - spadkobierca Bogów, w pradawnego smoka ognistym oddechu zrodzony. Świat się zmienił. Nastał czas walk i sojuszy - ale nie czas klęski - czas Życia utęskniony. I spoglądam na Ciebie Oczami Przeszłości i nic nie widzę w snach mych o Tobie. Kim jesteś ? Jaka twa przeszłość była?

Opowiem wam nieszczęśliwą opowieść .Jam był Daniel zwykły człowiek który miał rodzinę która liczyła 3 osoby,ja moja małżonka Eliza i niedawno urodzona córeczka Adrianna. Pracowałem jako drwal w pobliskim lesie.Byłem znużony swą pracą która polegała tylko i wyłącznie na rąbaniu drzewa .Czasami żona przynosiła mi śniadanie do pracy.Lecz pewnego dnia zostałem dłużej w lesie zapadał mrok , zauważyłem jakiś dziwny cień przelatujący obok mnie.Rozejrzałem się w około lecz nikogo nie było.
(myśli w głowie)
-czuje jakieś dziwne szepty co to może być hmmmmmm.
Z nienacka ktoś chwycił mnie za kart i poczułem drętwiejącą szyje.
Rano.
-(ja)gdzie ja jestem !? czemu tu jest tak ciemno ?
-(ja)Jestem Daniel . Co się stało ?
- witam jestem Gandel znalazłem cię leżącego na ziemi w lesie.Zasłoniłem firany ponieważ .......
-(gandel)ahh obawiam się najgorszego zostałeś ugryziony przez wampira , musisz unikać dnia a a aaa a nocą będziesz zamieniać się w żądnego krwi wampira.
-(ja) ja jjaa jaak to da sie to jakoś wyleczyć co z moją rodziną ?
-(gandel)masz szczęście jestem wybitnym alchemikiem mogę stworzyć taką miksturę lecz potrwa to tydzień zioła są bardzo rzadkie a co do rodziny nie możesz się zbliżać będzie zagrożona nie tylko przez ciebie lecz przez inne wampiry które tylko czekają żeby się dobrać do twojej rodziny.
-(ja)więc jestem skazany na ciebie .
-(gandel)tak lecz muszę cię zakuć w dyby i pamiętaj gdy drugi raz wampir cię ugryzie nie będzie już żadnej mikstury by cię ocalić .
-(ja)dobrze zgadzam się
Po tygodniu.
-(gandel)już prawie kończę miksturę . Chodzą plotki że grasuje coraz to więcej wampirów ! wiesz o tym że moja mikstura może nie zadziałać !
-(ja)jak to nic nie wspominałeś o tym k**waaaaaaaaa mać

Chłód nocy wdzierał się do gospody niczym nieproszony ork na polanę jednorożców. Rudowłosa, smukła kobieta ścierała ze stolików ślady bytności dzisiejszych gości. Na ladzie stał stos niepozmywanych naczyń i resztek jedzenia, a tlące się świece wypełniały to miejsce swoim specyficznym zapachem, który mieszał się z wonią wylanego gdzieniegdzie piwa. Gdy otworzyłeś drzwi taki właśnie widok ukazał się twym oczom, a do nosa dopłynęły wszystkie te wonie. Kobieta odwróciła się do Ciebie i spojrzała zielonymi, przenikliwymi oczami. Po chwili zmęczonym głosem spytała:
Szukam substancji spychoaktywnych a twoje piękne oczy mówią mi że znajde tu tak owe, nie myle sie prawda? Rudowłosa kobieta rozejrzała się do okoła i szepcząc po cichu powiedziała : podejdz bliżej bym mogła się tobie przyjżeć, wyjmując szybko z majtek sakiewke wypchaną kwiatami konopi. Zapach ktury wydobywał się z sakiewki był bardzo intensywny i kuszący, przypominał zapach piżma. Kobieta zaproponowała spragnionemu wendrowcy cała sakiewke ziół w zamian za wykonanie zadania kture poleało na zabiciu dłużnika Haresa bo tak nazywał sie szalony sprzedawca magicznych eliksirów. Wendrowiec bez chwili namysłu zgodził sie wykonać zadanie zauroczony pieknym zapachem ktury wydobywalł się z sakiewki. Dobył swojego miecza i po dokładnym zwiedzeniu miasta znalazł sklep z kturego wydobywał się zapach moczu, co bardzo go zirytowało i rozdrażniło. Weszedł do środka powoli gdy zobaczył siedzącego na brudnych szmatach Haresa, szybkim ruchem swojego miecza odcioł Haresowi głowe i zabrał ją do pobliskiej gospody, Gdy Kobieta zobaczyła głowe Haresa ucieszyła się niezmiernie, szybkim ruchem wyjeła sakwe z obdartej pończochy i nagrodziła najemce.

Historyjka 2

Pamiętam ten dzień w sposób jaki zadziwi niejednego z Was. Wydarzenia wyryły się w mej pamięci niczym słowa rzeźbione w skale. Kiedy zamykam oczy czuję woń płonącego lasu - duszną i wszechobecną. Widzę strach w dumnych oczach elfów. Tak mój drogi wędrowcze - Strach... Nie myślałem, że dożyję dnia w którym ich smukłe dłonie drżeć będą niczym liście osiki. Byłem wtedy tam. Byłem wiatrem co rozdmuchiwał ogień - wściekły, gorący, bezlitosny. Jestem tu - władając tym co jest, tym co widzą twe oczy, o czym marzy dusza. I Będę. Kiedy wielka radość i wielki smutek gościć będą w twym sercu. Ale oto szansa przed tobą. Możesz pozbawić mnie mocy nad twym życiem, ale nie orężem - ten się mnie nie ima, nie magią - jej sztuka zbyt słaba by mnie pojmać. Masz okazję wyzwolić obraz swego życia sprzed mych wszechobecnych oczu. Jak spróbujesz to zrobić?
Używają podstępu mocy natury i wszelkich dostępnych środków by uwolnić się od takiego pojebańca jak ty. Sięgnął bym bo dar życie mego ale nie tylko zapożyczył bym od ludzi ich dusze pochłaniając je bene mógł zamknąć cie na wieki wieków amen

1. Jaka książka ( książki ) literatury fantasy zapisały się w Twojej pamięci najlepiej i dlaczego?
wiedźmin bo ukazuje popierdolony świat i to co kocham czyli bez względnych skurwieli pomoc poświęcenia dla dziewczynki miłość zakochanie

2. Skąd dowiedziałaś/eś się o krainie UOClone?
Dowiedziałem się od kolegi z klasy gdyż jest on zakochany w tym świecie

3. Opisz swoje doświadczenia związane z grami mmorpg czy rpg.
Nie potrafię ich dokładnie nakreślić wiec spróbuje dużo grywam w te kategoria, posiadam umiejętności pozwalające na dobre wykształcenia postaci na np wojownika zabójczego łucznika

Historyjka 2
W tę noc, gdy blask gwiazd przyćmiły ciemne chmury, śniłam o kuli z błękitną mgłą w środku wirującą. I głos ojca mego, urywki słów, słyszałam jakby stał niemal obok... : ''''Ludzie...namiętności wielkie, i wielkie porażki. Bitwy, krew, przekleństwa, upadek. Ale elfy to co innego...to ukojenie w naturze, pieśń wiatru...szum drzew, głosy zwierząt...''''. Zbudziłam się nagle i doznałam dziwnego niepokoju. Czułam wyraźnie czyjaś niemal namacalną obecność i ten dziwny zapach... Wstałam z łóżka i podeszłam do okna, lecz świat jawił się tak samo spokojnym jak przed mym zaśnięciem. - Ja nie chcę szukać elfów, nie chcę szukać ludzi... - słyszałam własne myśli w głowie. Spoglądając przez okno na ośnieżony świat podjęłam decyzje. Odwróciłam się i wtedy...

ujrzałem smoka który atakuje elfów. Pobiegłem im jak najszybciej pomóc. Ludzie pozbyli się tego smoka.

Świst strzały głośny niczym ryk demona dobiegł mych uszu. Pędziłem co sił w gęstwinie, by skryć się przed mym wrogiem.
Czułem jak wiatr wysusza mój oddech coraz szybszy i szybszy. Zmęczenie przyszło nagle niczym zaczajony zabójca - opadłem z sił. Dysząc ciężko schroniłem się w najbliższej jaskini. Powoli moje zmysły poddały się bólowi płynącemu od mej zranionej łapy. Zacząłem ją lizać czując specyficzny słodko-gorzki smak mej krwi pomieszanej z ziemią. Nagle poczułem jak bolą mnie mięśnie, jak bardzo jestem głodny i zmęczony...
Otworzyłem ślepia a nade mną stałeś Ty...

Co stanie się dalej... - myślałem.
Cóż zrobi owa istota widząc poważnie rannego wilka. Czekałem spokojnie na to, co miało za chwilę nadejść.
Co się dalej działo?
podchodze spokojnie do wilka zauwarzam ze jest rany a w jego oczach widze strach uspokajam go silnym ale przyjaznym spojrzeniem nie okazujac strachu ktury wywoluje swiadomosc mej nizszosci wiem iz rane zwierze nie jest zazwyczaj zbyt ufne po zblizeniu wyciagam powoli reku ku wilkowi z poczatku wilk warczy ale z chwila uspokaja sie nie wyczuwajac strachu we mnie nie morze okreslic swoich szans w starciu ze mna a moje powolne oswajanie go ze mna rozwialo mysli o byciu mojim posilkiem na dzisiaj gdybym chcial jurz by niezy pomyslal wilk zapewne nieustanie zblizam dlon do wilka warczy glosnie najerzyl siersc by nagle sie uspokojic przy pierwszy dotknieciu jego siersci wilk zacza sie bac ale gdy zaczolem drapac go za uchem zaczol czuc sie swobodnie opatrzylem rane wilka i nakarmilem go rozerwalem swoja i tak poszarpana szate z taniego materialy by zrobic opatrunek gdy skonczylem powstalem i poszlem w swoja droge jednak wilk wstal i kulejac zaczol podarzac za mna wybral mnie na swojego przyjacie zpocczatku bylem bardzo zdziwiony ale no curz i tak nie mialem okazji znikim rozmawiac od miesiecy mieszkam w gluszy mam uprzedzenia co do miast i nie lubie ludzi ani elfow ani krasnali a wampiry wytempil bym co do nogi a wilk to szlachetne zwierze i kieruje sie istynktem by zyc anie rozumem czy checia bogacenia sie jak ludzi nadalem imie wilkowi "wilk" przeciesz i tak jest wilkiem i wyruszylem razem znim szukac jakiegos bezpiecznego miejsca na nocleg w knieji...

Dzien dobry nie jestem dobry z jezyka polskiego i zawsze spisuje pisemne prace domowe z internetu.A chce zagrac z kolega W ultime nigdy w to nie gralem kolega mowil ze to dobry serwer prosze o rozpatrzenie podania pozytynie :d

Doodano: 2007-04-21
(Ostatnia Zmiana: 2011-11-06)